Skip to main content

Friends

Przyjaciele, sa i beda.
Znajomi pojawiaja sie i znikaja.


W podstawowce nie bylam dusza towarzystwa hehe trudne dorastanie xD
Za to w gimnazjum mialam juz (jak wtedy myslalam) przyjaciol.
Liceum bylo najlepszym okresem szkolnym, znalazlam tam ludzi, ktorzy naprawde bylia liceum tez pokazalo ze wybor szkol wybiera przyjaciol... kontakty sie urwaly bo ktos poszedl do innej szkoly.
Ale dopiero moj wyjazd do UK pokazal mi przyjaciol i "przyjaciol".
Nie wymagam i nie wybieram przyjaciol na podstawie tego kto am czas ze man pisac czy rozmawiac przez telefon, kazdy ma swoje zycie i malo czasu, ja tez, ale jesli ktos pisze do mnie tylko raz do roku na urodziny (i to w zaleznosci czy kochany fejsik mu przypomni) to troszke smutno... Na poczatku , czyli zaraz po wyjezdzie z PL probowalam utrzymac te kontakty, ale jestem osoba ktora nie lubi i nie chce sie wiecznie narzucac. Ile mozna sie wpychac w czyjs harmonogram?
Doszlam do wniosku ze kazdy kto chce kontaktu wie gdzie mnie szukac ( chocby na magicznym fejsiku).
Przykro, brak czasem niektorych osob.. zycie, nie to czas zweryfikuje twoje otoczenie....

W moim przypadku wyjazd do UK za jezcze wtedy narzeczonym byl takim odcieciem sie....
Wyglada na to ze powinnam wybierac przyjaciele czy milosc .
Pogrubieniem kreski bylo zalozenie rodziny, slub, dzieci... gdy moi znajomi balowali ja siedzialam z brzuchem badz po uszy w pieluchach... wypadlam z obiegu (chociaz na dobra sprawe wogole w nim nie bylam) i kontakty sie uciely.


Dzieukuje tym ktorzy zostali.


#hasztagmamuska

Comments